07.12.2020 r.
Temat:
Życzliwość wokół nas.
1. Zaśpiewajmy wspólnie piosenkę o Mikołaju. Mam nadzieję, że odwiedził Cię wczoraj w domu?
2. „Iskierka przyjaźni” – zabawa integracyjna (w dowolnym czasie, najlepiej kiedy
jest rodzina w komplecie)
Dziecko siedzi w kole z rodziną, wszyscy krzyżują ręce przed sobą, chwytają się za dłonie. Dziecko podaje iskierkę – mocniej ściska dłoń członka rodziny po prawej stronie. Wszyscy kolejno podają iskierkę do momentu, aż wróci ona do dziecka .
3. Czarodziejka
Joanna M. Chmielewska
Julka miała jedno wielkie
marzenie. Chciała zostać czarodziejką. Nie po to, żeby wyczarować krasnoludka,
który sprzątałby za nią pokój (chociaż taki krasnoludek bardzo by się przydał).
I nie po to, żeby powiększyć swój ukochany rower, który dostała kiedyś od
babci. Od tamtego czasu Julka urosła, a rower niestety nie. I właśnie wczoraj
tata powiedział, że trzeba go oddać młodszej kuzynce, a Julce kupić nowy. Ale
Julka kochała swój stary rower i wcale nie chciała go oddawać. Ach, gdyby tak
mogła sprawić, że rósłby razem z nią! Czarodziejki na pewno umieją takie
rzeczy. Mimo to wcale nie dlatego pragnęła zostać czarodziejką. Julka chciała zrobić
coś o wiele większego. Chciała zmienić świat. Bo przecież gdyby ludzie dobrze
innym życzyli, częściej się uśmiechali, pomagali sobie nawzajem, po prostu byli
życzliwi, to świat byłby lepszy, prawda? I może nawet wojny by się skończyły?
Julka musiała znaleźć jakiś magiczny sposób, żeby tak się stało. Ale najpierw
musiała zostać czarodziejką. Tylko jak to zrobić? A gdyby tak zamiast do
pierwszej klasy w zwykłej szkole dostała się do szkoły dla czarodziejek? Tylko
czy rodzice się zgodzą? I ciekawe, gdzie jest taka szkoła? Może Laura będzie
wiedziała? Starsza siostra siedziała w swoim pokoju pochylona nad zeszytem od
matematyki.
– Laura, gdzie jest szkoła
dla czarodziejek?
– Co? – Laura spojrzała na
siostrę, jakby ta spadła z księżyca.
– Czy wiesz, gdzie jest
szkoła dla czarodziejek? – powtórzyła Julka.
– W bajce.
– Ale nie w bajce, tylko tak
naprawdę.
– Nigdzie.
– To gdzie czarodziejki uczą
się czarować?
– Nigdzie. Czarodziejek nie
ma na świecie. Są tylko w bajkach.
– Nieprawda! – zaprotestowała
Julka.
– Prawda!
– Kłamiesz! Spytam mamę! –
Julka była bliska płaczu.
– To sobie pytaj! – Laura
wzruszyła ramionami i wyszła do kuchni.
Zachrobotał klucz w zamku.
Obie siostry rzuciły się do drzwi.
– Mamo, prawda, że są
czarodziejki? – spytała Julka.
– Pewnie, że są –
odpowiedziała mama, zdejmując kurtkę. Julka spojrzała na Laurę zwycięsko.
– Oczywiście w bajkach –
dodała mama.
– A widzisz? I kto miał
rację? – Teraz Laura triumfowała.
Julka nie mogła znieść jej
miny. Chciała znaleźć się jak najdalej od siostry.
– Mamo, mogę iść na dwór? –
spytała, przełykając łzy.
– Możesz, tylko bądź blisko
domu.
Na placu zabaw przed blokiem
nie było dziś dzieci. No i dobrze, bo Julka chciała być sama.
– Nie zostaniesz czarodziejką
– zaskrzypiała huśtawka, ledwie dziewczynka na niej usiadła.
– Nie zostaniesz czarodziejką
– powtórzyła karuzela, a za nią zjeżdżalnia i piaskownica. Jakby tego było
mało, z klatki schodowej wyszła właśnie pani Kowalska. Na szczęście była na
tyle daleko, że dziewczynka mogła udawać, że jej nie widzi. Julka zazwyczaj
mówiła sąsiadom „dzień dobry”. Ale pani Kowalskiej wolała schodzić z drogi.
Zresztą wszyscy jej unikali; i dzieci, i dorośli. No cóż, pani Kowalska wcale
nie była miła. Często siadała w oknie swojego mieszkania na parterze,
obserwując dzieci na placu zabaw. Krzyczała, że za głośno się bawią, trzaskają
drzwiami, zabłoconymi butami brudzą schody, a rodzice wcale ich nie pilnują.
Nic jej się nie podobało i ciągle na coś narzekała. Kiedy pani Kowalska
wyjmowała chusteczkę, Julka zauważyła, że wypadła jej z torebki kartka. Patrząc
na oddalającą się sąsiadkę, zastanawiała się, co zrobić. Nie miała ochoty na
spotkanie z panią Kowalską, ale jeśli na tym papierze jest napisane coś
ważnego?
– Proszę pani!
Pani Kowalska odwróciła się
zaskoczona.
– Dzień dobry, ja chciałam...
to wypadło pani z torebki. – Julka podała sąsiadce kartkę.
– Moja recepta! – zdziwiła
się pani Kowalska. – Gdybyś jej nie znalazła, musiałabym jeszcze raz iść do
lekarza. – Schowała receptę do torebki i przyjrzała się Julce. – Ty chyba mieszkasz
w moim bloku?
– Tak.
– Jak masz na imię?
– Julia.
– Julia... mhm...
– A pani jak ma na imię? –
zdobyła się na odwagę Julka.
– Ja? Róża – odpowiedziała
pani Kowalska trochę zaskoczona, bo dawno nikt jej nie pytał o imię.
– Ale ładnie! Moja lalka ma
na imię Róża.
– Aha – pani Kowalska nie
wiedziała, co mogłaby jeszcze powiedzieć.
– Do widzenia – powiedziała
Julka, bo też nie wiedziała, o czym miałaby rozmawiać z panią Kowalską.
– Do widzenia, Julio.
Dziękuję.
Kiedy następnego dnia Julka
szła z mamą do sklepu, spotkały panią Kowalską.
– Dzień dobry – odezwały się
jednocześnie mama i Julka.
– Dzień dobry – Pani Kowalska
najpierw odpowiedziała mamie, a potem uśmiechnęła się do dziewczynki. – Dzień
dobry, Julio.
– Niemożliwe! Kowalska i
uśmiech! – odezwała się mama, kiedy sąsiadka była już daleko.
– Chyba ktoś ją zaczarował!
A Julka uśmiechnęła się
tajemniczo.
Po odczytaniu opowiadania R.
pyta dziecko:
Jak miała na imię
dziewczynka z opowiadania? Kim chciała zostać i dlaczego? Do jakiej szkoły
chciała iść dziewczynka? W jaki sposób pomogła sąsiadce? Co można powiedzieć o
zachowaniu Julii? W jaki sposób ty być postąpiła?
Dlaczego możemy powiedzieć, że Julia jest czarodziejką? Jak myślisz, co jest potrzebne, by być czarodziejką? Dziecko ocenia postępowanie bohaterki opowiadania.
4. „Serce z dłoni”– zabawa ruchowo-naśladowcza.
Dziecko porusza się w różnych kierunkach przy dźwiękach dowolnej melodii. Na pauzę w muzyce staje nieruchomo, a z dłoni formuje serduszko. Dziecko dobiera się w pary z R. tworzą wspólne serce z rąk.
5. „Jak postąpisz?” – zabawa dydaktyczna. R. przygotowuje karteczki z
narysowanymi przedmiotami (np. czapka, sanki, autobus, buty). Układa je w
stosik, rysunkiem do dołu. R. odkrywa jeden obrazek i opowiada scenkę związaną
z tym przedmiotem. Jeśli np. jest to czapka, R. opowiada: Pewna dziewczynka
zgubiła w szatni czapkę...
Dziecko opowiada, w jaki
sposób można pomóc dziewczynce. Inne przykładowe scenki problemowe:
Kolega założył odwrotnie
czapkę. / Dziewczynka nie potrafi założyć butów./ Ania myje ręce, ale nie
potrafi zakręcić kurka z wodą./ W autobusie nie ma wolnych miejsc, a na
przystanku wsiada starsza pani z ciężkimi zakupami./ Młodszy brat chce bawić
się twoim samochodem./ Koleżanka jest smutna, ma łzy w oczach./ Dzieci
zjeżdżają z górki na sankach, ale twój kolega jest smutny, bo nie ma sanek.
Dziecko szuka rozwiązania.
6. „Łańcuch z serc” – zabawa plastyczna.
Dziecko wykonuje girlandę. Otrzymuje od R. kartki A4 z narysowanym sercem, które wycina nożyczkami. Następnie R. maluje dłonie dziecka wałeczkiem do malowania farbami (kolor według uznania), dziecko odciska je na sercu. Zrób kilka takich serc. Gdy prace wyschną, można wykonać w nich dziurki i nawlec serca na sznurek. W ten sposób powstanie girlanda przypominająca o niesieniu pomocy i o życzliwości w stosunku do innych.
7. Praca z KP2.24–25 – wypowiedzi dziecka na temat tradycji bożonarodzeniowych, rozmowa o wzajemnej pomocy i byciu życzliwym, wyszukiwanie i liczenie elementów na ilustracji.
Na koniec proponujemy spacer. Obserwowanie zmian zachodzących w przyrodzie. Wyrabianie samodzielności podczas zmieniania odzieży wierzchniej i obuwia. Pamiętajcie o maseczkach!
8. „Sosna czy świerk?” – poznawanie wielozmysłowe podczas spaceru do parku
lub lasu lub ogrodu. Dziecko ogląda
gałązki sosny i świerku, jeżeli to możliwe dotyka, porównuje ich długość oraz
gęstość igliwia. Następnie wącha gałązki, określa ich zapach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz